Wspólne wyjście na imprezę organizowaną w dyskotece, to także często realizowany scenariusz na wieczór panieński – w ten właśnie sposób swój ostatni „weekend wolności” spędziło wiele Panien Młodych.
- Impreza w klubie to doskonała zabawa - opowiada Aśka - Nie chciałam żadnego innego „wieczoru panieńskiego”. Po prostu chciałam zaszaleć z kumpelami, ostatni raz poflirtować przy barze z nieznajomymi facetami i potańczyć z przystojniakami. Wiedziałam, że po ślubie nie będę już miała takich wypadów, mój Krzysiek nie jest wielbicielem szalonych imprez. Więc chciałam się rozerwać „po swojemu”, ostatni raz poczuć smak wolności i beztroski. Moje kumpele doskonale o tym wiedziały i cieszę się, że zabrały mnie w ten wieczór właśnie na parkiet.
- Impreza w klubie to doskonała zabawa - opowiada Aśka - Nie chciałam żadnego innego „wieczoru panieńskiego”. Po prostu chciałam zaszaleć z kumpelami, ostatni raz poflirtować przy barze z nieznajomymi facetami i potańczyć z przystojniakami. Wiedziałam, że po ślubie nie będę już miała takich wypadów, mój Krzysiek nie jest wielbicielem szalonych imprez. Więc chciałam się rozerwać „po swojemu”, ostatni raz poczuć smak wolności i beztroski. Moje kumpele doskonale o tym wiedziały i cieszę się, że zabrały mnie w ten wieczór właśnie na parkiet.
Źródło: http://slub-wesele.com


